Logo do druku

Aktualności

  • Pierwsze strzelanie z Dany

    Artylerzyści z 10. Brygady Kawalerii Pancernej odbyli swoje pierwsze strzelania z armatohaubic samobieżnych Dana. Strzelanie jest elementem szkolenia grup wsparcia ogniowego w ramach przygotowania do udziału w VIII zmianie misji PKW Afganistan.

    Świętoszowscy artylerzyści przygotowując się do misji muszą poznać sprzęt bojowy, na którym będą działać. Dotychczas ich podstawową siłą bojową były haubice Goździk, teraz w ramach przygotowania do misji żołnierze szkolą się przy użyciu armatohaubicy Dana. - Przesiedliśmy się z gąsienic na koła, no i poważnie wzrosła nam siła ognia. – komentują żołnierze z obsług przygotowujących się do misji.

    Pierwsze strzelanie artylerzyści odbyli po sprawdzeniu swych umiejętności i wiedzy na kursie w Toruniu oraz przy pomocy kolegów z Międzyrzecza. Obsługi armatohaubic Dana z 17.Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej od początku uczestniczą w procesie szkolenia w Świętoszowie, przekazując swoje doświadczenia i wiedzę z użytkowania tego sprzętu. Współdziałanie artylerzystów „Czarnej Dywizji” będzie kontynuowane również w rejonie misji, bo następną IX zmianę PKW Afganistan będą przejmować żołnierze z Międzyrzecza.

    - Pierwsze strzelania, w którym obsługi wykonują zadanie ogniowe na wprost jest uwieńczeniem szkolenia prowadzonego na szczeblu drużyny. Pięcioosobowa załoga musi pokazać dobre przygotowanie i zgranie na tym etapie szkolenia. W kolejnym etapie szkolenie plutonu i między innymi strzelanie z zakrytych stanowisk. - mówił kierownik strzelania, por Tomasz Speina. Każdy członek załogi ma szereg ważnych czynności do wykonania. Amunicyjni między innymi nadzorują prawidłowe załadowanie amunicji. Celowniczy wprowadza odpowiednie nastawy, poziomuje i gotowy do strzelania składa meldunek dowódcy. Dowódca podaje komendę o otwarciu ognia.

    - Było naprawdę dobrze. Każdy z załogi wykonał swoje zadania na odpowiednim poziomie. Pierwsze strzały mamy za sobą i pierwsze wnioski, co jest do poprawienia, jak usprawnić współdziałanie. Celowniczy mojej obsługi, kapral Przemysław Kołton oddał celne strzały przy zadaniu ogniowym na wprost. Teraz przed nami kolejny, trudniejszy etap - strzelanie z zakrytych stanowisk. - powiedział po pierwszym strzelaniu dowódca obsługi, chor. Ryszard Łowiński.

    Tekst i zdjęcia: kpt. Dariusz Kudlewski

    Szef Sekcji Prasowej 11LDKPanc
    kpt. Szczepan GŁUSZCZAK
    kom. 501 318 997
    e-mail: szczepang1@tlen.pl,
    pio_11ldkpanc@tlen.pl



Komentarze

Brak komentarzy.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać artykuły Zaloguj się lub Zarejestruj

Witaj Nieznajomy,
Zapraszamy Cię do dołączenia do grupy na Facebooku! Dzięki temu będziesz mógł m.in. na bieżąco śledzić najlepiej ocenione tematy.
Twoja prośba została już wysłana!