Krytyka ze strony mediów, rozpacz rodzin żołnierzy i wyścig polityków w składaniu nowych obietnic militarnych. Oto bilans sytuacji polskiego kontyngentu w Afganistanie w ostatnich tygodniach.
Polscy żołnierze, którzy zostali wysłani do Afganistanu w celu zapewnienia bezpieczeństwa ludności cywilnej oraz szkolenia armii afgańskiej i policji coraz częściej giną w walkach z terrorystami.
Po śmierci dwóch polskich żołnierzy w sierpniu tego roku, rozgorzała dyskusja na temat wyposażenia sił zbrojnych na misjach.
Sytuacja w Afganistanie sprowokowała gen. Waldemara Skrzypczaka, dowódcę Wojsk Lądowych do oficjalnej wypowiedzi podczas której skrytykował urzędników MON a winą za niedostatki sprzętu obwinił biurokrację.
Według generała zapotrzebowanie na sprzęt było alarmowane od trzech lat ale nie powzięto żadnych działań w kierunku uzupełnienia braków. Pomimo oskarżeń politycy są zgodni co do zapewnienia odpowiedniego wyposażenia polskim żołnierzom na misjach.
Prezydent Lech Kaczyński twierdzi, że nie można oszczędzać na armii. Dodaje, że Polska musi mieć siły zbrojne, które reprezentują i bronią kraju należycie.
Polscy żołnierze w Ghazni mogli ostatnio liczyć na zwiększoną uwagę ze strony Rządu. Premier Donald Tusk, który odwiedził polską bazę z okazji święta Wojska Polskiego podkreślał jak ważny jest dobry, nowoczesny sprzęt bojowy. Według premiera, nie należy wysyłać kolejnych ludzi ale zadbać o to, aby ci, którzy stacjonują w Afganistanie mieli odpowiednie wyposażenie.
Dosyłanie posiłków przy brakach w zaopatrzeniu może jedynie osłabić bezpieczeństwo i skuteczność polskich sił zbrojnych.
Żołnierze podczas wizyty premiera w Ghazni prosili szczególnie o karabiny wielkokalibrowe, bezzałogowe samoloty rozpoznawcze oraz śmigłowce.
W odpowiedzi na potrzeby militarne 3 września Minister ON, Bogdan Klich odwiedził polski kontyngent aby oficjalnie przedstawić plan zakupu sprzętu. Obiecał, że w tym i przyszłym roku polscy żołnierze otrzymają samoloty bezzałogowe, moździerze, karabiny oraz specjalistyczne pojazdy do rozminowywania. Rząd obiecał również wysłać 3 nowe śmigłowce do polskiej bazy.
Braki sprzętowe nie są jedyną bolączką polskich żołnierzy na misjach. Istotną przeszkodą w skutecznym wykonywaniu zadań są przepisy prawa. Żołnierze nie chcą używać broni wiedząc, że każdy celny strzał może skutkować postępowaniem prokuratorskim.
Pomimo niezbyt optymistycznych prognoz ciągle nie brakuje chętnych do wyjazdów na misje. Obecnie w Afganistanie znajduje się 2000 żołnierzy z czego ponad 1000 gotowych do działań bojowych.
Zdjęcie pochodzi z archiwum Dowództwa Operacyjnego Sił Zbrojnych