To już 11. polski żołnierz, który poległ w Afganistanie.
Dowódca patrolu saperskiego,
Marcin Poręba zginął w rosomaku, uznawanym za najlepszy i najbezpieczniejszy pojazd bojowy polskich sił zbrojnych.
Żołnierze z polskiego kontyngentu wracając do bazy zostali zaatakowani przy użyciu ponad stukilogramowego ładunku wybuchowego „domowej roboty”. Wybuch miał miejsce 4 września ok. godz. 15:30 czasu polskiego, 3 km. od bazy Gir.
W wypadku czterech żołnierzy zostało lekko rannych. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
32-letni Marcin Poręba był doświadczonym i dobrze wyszkolonym żołnierzem. Była to jego druga, po Iraku, misja.
Polscy żołnierze pożegnali plutonowego w sobotę 6. września podczas ceremonii w polskiej bazie Ghazni. Ciało żołnierza zostanie przetransportowane do Polski prawdopodobnie w poniedziałek 7. września i pochowane na cmentarzu w Szczecinie na Lubelszczyźnie.
Zdjęcie pochodzi z Archiwum Dowództwa Operacyjnego Sił Zbrojnych