-
Praca w wojsku nadal czeka?
Jak przekonują wojskowe komisje uzupełnień w wojsku ciągle czekają wolne etaty. Wprowadzenie profesjonalizacji czyli wojska zawodowego spowodowało zmniejszenie się armii, a co za tym idzie, bardziej selektywne metody naboru.
Wojsko Polskie szuka profesjonalnej, dobrze wykształconej kadry. Kusi młodych ludzi przede wszystkim dobrymi zarobkami – szeregowy zawodowy może zarobić ponad 2,5 tys. zł. netto, do tego otrzymuje zakwaterowanie (mieszkanie, bądź miejsce w internacie) oraz wyżywienie.
Najbardziej pożądane są osoby ze specjalnymi umiejętnościami m.in. mechanicy, strzelcy wyborowi, zwiadowcy, monterzy, kierowcy pojazdów gąsienicowych i kat. B, C, oraz elektrycy.
WP zaangażowało się w kampanię reklamową w celu przedstawienia nowych możliwości oraz szans rozwoju pracowników wojskowych. Wielkie billboardy z żołnierzami promującymi służbę w armii słowami „zawód żołnierz – dołącz do najlepszych” można było znaleźć w całym kraju.
Niestety już w roku 2009 WKU podawały informacje o wstrzymaniu naboru. Również ochotnicy, którzy sami zgłosili się do odbycia zasadniczej służby wojskowej zachęcani możliwością pracy w wojsku zostali poinformowani o nagłej zmianie decyzji.
Kolejnym rozczarowaniem okazało się wstrzymanie naboru do większości szkol podoficerskich w roku 2009 co znacznie ograniczy ilość zatrudnianych żołnierzy w najbliższych latach.
W związku z oszczędnościami w budżecie ambitne plany WP musiały ulec
zmianie. Efektem akcji promocyjnej wojska stały się zawiedzione nadzieje i rozczarowanie młodych ludzi, dla których praca w wojsku jest jedyną alternatywą. Natomiast pieniądze przeznaczone na promocję zostały wyrzucone w błoto.
Zdjęcie pochodzi z Archiwum Dowództwa Operacyjnego Sił Zbrojnych