-
Wyższe pensje i lepsze szkolenia
Warto przypomnieć, żę pułkownik Jemielniak zastąpił na stanowisku dowódcy 36 pułku płk. Ryszarda Raczyńskiego, którego dymisję w sierpniu tego roku przyjął szef MON Bogdan Klich. Jemielniak przyznał, że przejął dowództwo w momencie bardzo trudnym dla specpułku - po katastrofie prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem i złożeniu dymisji przez kilku pilotów. Pułkownik przyznał, że pułk "trzeba zbudować na nowo". - Jest dobry potencjał ludzki, ale są obszary, nad którymi trzeba się poważnie skoncentrować - powiedział płk. Jemielniak. Jako jeden z tych obszarów wymienił szkolenia lotnicze i bezpieczeństwo lotów. Dowódca zaznaczył, że jednym z obecnych problemów w specpułku są zbyt niskie zarobki pilotów. - Pilot specpułku zarabia tak jak każdy wojskowy pilot - przyznał na antenie TVN24 pułkownik. Dodał, że chce to zmienić. - Ja mam zapewnienie ministra, że będą zarabiać więcej - powiedział. Kolejną ważną kwestią, o której mówił płk. Jemielniak, są szkolenia pilotów. Dowódca podkreślił, że szkolenia symulatorowe są najlepszą metodą szkolenia i to z nich będą korzystać piloci 36. specpułku. Odnosząc się do katastrofy pod Smoleńskiem, pułkownik dodał, że przy szkoleniu pilotów należy stosować najlepsze metody, "aby nic takiego już się nie stało".