Logo do druku

Aktualności

  • Słaba płeć?

    Pojęcia wojsko i kariera po zestawieniu ze sobą nie budzą większych wątpliwości. Natomiast "kobieta i wojsko" to wciąż temat nowy i świeży. Czy kobieta w polskiej armii ma realną szansę na zrobienie kariery? Chociaż statystyki i liczba kandydatek nadal przedstawiają się w małych liczbach, Siły Zbrojne RP chętnie zabiegają o żeńskich żołnierzy, starając się stwarzać jak największe możliwości rozwoju. Spróbujmy przyjrzeć się jak wygląda realizowanie tych założeń.

    Pięć polskich miast i sześć uczelni wojskowych
    . Zakres działalności szeroki – wojska lądowe, morskie, siły powietrzne oraz służby medyczne. Wśród kobiet nie brakuje chęci do odbycia służby, wiele traktuje ją wręcz jako życiowe powołanie. Zafascynowanie militariami przychodzi różnie, czasem trwa to od wieku dziecięcego, niekiedy pomysł pojawia się pod koniec szkoły średniej podczas ustanawiania wyboru szkoły wyższej. Decyzje wynikają przede wszystkim z charakteru danej osoby, chęci poddania się dyscyplinie, istotna jest również oryginalność wyboru.

    Kobiety dopiero od kilku lat mają prawo zasilać szeregi Sił Zbrojnych RP. Mogą być szeregowcami, podoficerami, oficerami. Nie ma jeszcze w Polsce kobiety generała, ale historia zna taki przypadek. Pierwszą kobietą generałem była uczestniczka dwóch wojen światowych Maria Wittek. W naszym kraju najsłynniejszą kobietą – żołnierzem jest Emilia Plater. W randze kapitana dowodziła oddziałem w powstaniu listopadowym. Jej imieniem nazwano później kobiece oddziały walczące w II wojnie światowej u boku Armii Czerwonej. Przepisy obowiązuj ącej od 1 lipca 2004 r. ustawy o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych rozszerzyły możliwość pełnienia przez płeć piękną służby w korpusie szeregowych zawodowych. Najbardziej aktualne statystyki pochodzą z roku 2008, które pokazują, że zawodową służbę wojskową w polskiej armii pełni 962 kobiet (1,2 proc żołnierzy zawodowych) w różnych korpusach osobowych: oficerskim (550), podoficerskim (355) i szeregowych zawodowych (57). Ponadto w szkołach wojskowych uczy się 256 kandydatek na żołnierzy zawodowych( w tym 209 kandydatek na oficerów oraz 47 kandydatek na podoficerów).

    Początki w nowym miejscu przeważnie są ciężkie. Nie jest to typowy studencki tryb życia. Wcześnie rano pobudka, sporo ćwiczeń fizycznych, odpoczynek na metalowych łóżkach a do przysięgi nie można opuścić terenu uczelni. Ten okres pomaga przetrwać siła determinacji – udowodnienie sobie, a także mężczyznom, że nie jest się tam osobą z przypadku. Zdarza się, że po pierwszym roku liczba rezygnujących mężczyzn jest większa niż kobiet. Oficer musi być dobrze wykształcony dlatego program nauczania w armii obejmuje zarówno przedmioty zawodowe (np. taktyka, strzelanie, obrona przeciwlotnicza) jak i typowo cywilne, między innymi matematyka czy język angielski. Także czas wakacyjny wygląda trochę inaczej. Urlop trwa trzydzieści dni, po nim żołnierze jadą na poligon lub praktyki dowódcze. Większośc kobiet trenuje jakąś dyscyplinę sportową. W szkole wojskowej nie ma typowo studenckich problemów z mieszkaniem. Wszystko jest zapewnione: zakwaterowanie, jedzenie, nauka, ciekawe wyjazdy, a do tego otrzymuje się żołd, którego wartość wzrasta z każdym rokiem. Bardzo istotnym elmentem jest to, że wojsko zapewnia swoim absolwentom pracę. Pod koniec nauki przychodzi lista z jednostkami do wyboru w różnych częściach kraju. Na podstawie podpisanego wcześniej kontraktu należy przepracować kilka lat i zazwyczaj później się go przedłuża. Na emeryturę można przejść najwcześniej po 15 latach służby.

    Reakcje męskiej części załogi
    na służbę kobiet bywają różne. Przeważnie utrzymane są w pozytywnym tonie, podkreślając inny punkt widzenia na wiele spraw, podnoszenie poziomu kultury osobistej oraz zaangażowanie, przewyższające męską część załogi podczas wykonywania tych samych zadań.

    Doprecyzowania wymaga jednak kwestia przepisów, które nadal w pewnych obszarach wymagają uregulowania. Przykładem jest kwestia związana z pełnieniem zawodowej służby przez małżeństwa – żołnierzy – np. możliwości pełnienia służby w jednej jednostce czy garnizonie, podległości służbowej, jednoczesnych wyjazdów na ćwiczenia poligonowe, wykonywania zadań poza granicami kraju przez oboje małżonków i godzenia tych przypadków z koniecznością np. opieki nad dzieckiem. Inną kwestią jest charakter relacji międzyludzkich wśród żołnierzy służących w warunkach koedukacji oraz kwestie rodzicielskie w przypadku małżeństw odbywających zawodową służbę wojskową. Także nierozstrzygniętymi kwestiami są brak odpowiedniej promocji zawodu żołnierza w środowiskach młodzieży żeńskiej, zwłaszcza uczennic ostatnich klas gimnazjów i szkół średnich oraz chociażby umundurowanie kobiet w czasie ciąży. Wypada mieć nadzieję, że w niedalekiej przyszłości przepisy zostaną sporządzone z korzyścią dla żeńskiej grupy poborowej.


    Piotr Stępiński



Komentarze

Brak komentarzy.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać artykuły Zaloguj się lub Zarejestruj

Witaj Nieznajomy,
Zapraszamy Cię do dołączenia do grupy na Facebooku! Dzięki temu będziesz mógł m.in. na bieżąco śledzić najlepiej ocenione tematy.
Twoja prośba została już wysłana!